Zima w Świdnicy to nie Syberia, ale wystarczy jeden tydzień z minus piętnastoma stopniami, żeby na Kolejowej ustawiła się kolejka aut, które nie odpaliły, nie hamują równo albo mają zamarznięty płyn w spryskiwaczach. Większość tych wizyt można przewidzieć w październiku. Poniżej lista, którą przechodzimy z każdym autem przed zimą, w kolejności od rzeczy, które unieruchomią auto, do tych, które tylko utrudnią życie.
Lista kontrolna przed zimą
Lista kontrolna przed zimą obejmuje dziesięć punktów: opony, akumulator, płyn chłodniczy, płyn do spryskiwaczy z wycieraczkami, olej, hamulce, zawieszenie z geometrią, oświetlenie, uszczelki z zamkami oraz filtr DPF w dieslach. Większość z nich sprawdzisz sam w pół godziny, resztę robimy u nas podczas jednej wizyty.
- Opony zimowe - bieżnik minimum 4 mm, wiek do 6 lat, ciśnienie według naklejki
- Akumulator - test przewodności, napięcie spoczynkowe 12,6 V, klemy czyste
- Płyn chłodniczy - temperatura krzepnięcia minimum minus 30 stopni, poziom między min a max
- Spryskiwacze i wycieraczki - płyn zimowy do minus 20 stopni, pióra bez smug
- Olej silnikowy - świeży, o lepkości zimowej zalecanej przez producenta
- Hamulce - grubość klocków i tarcz, płyn hamulcowy nie starszy niż 2 lata
- Zawieszenie i geometria - po jesiennych dziurach, przed sezonem śliskich dróg
- Światła - wszystkie żarówki, ustawienie reflektorów, czyste klosze
- Uszczelki i zamki - zakonserwowane silikonem, zamki odwodnione
- DPF - w dieslu jeżdżącym po mieście sprawdzić zapełnienie przed sezonem krótkich tras
Opony - zmiana na zimowe i kontrola bieżnika
Opony zimowe zakładaj, gdy średnia dobowa temperatura spada poniżej 7 stopni, co na Dolnym Śląsku przypada zwykle na drugą połowę października lub początek listopada. Nie czekaj na pierwszy śnieg, bo wtedy czeka się w kolejce na wulkanizację kilka dni, a mieszanka letnia twardnieje i traci przyczepność już na suchym, zimnym asfalcie.
Przed założeniem zimówek sprawdź trzy rzeczy. Bieżnik: prawo wymaga 1,6 mm, ale na śniegu opona poniżej 4 mm traci większość swoich właściwości, a w Czechach, Niemczech i Austrii 4 mm to wymóg formalny. Wiek: po sześciu latach guma twardnieje, nawet jeśli bieżnik wygląda dobrze, data produkcji jest w oznaczeniu DOT na boku. Stan: pęknięcia na bokach, wybrzuszenia, nierówne zużycie, które zdradza problem z zawieszeniem lub geometrią.
Ciśnienie sprawdzaj co dwa tygodnie. Na mrozie spada mniej więcej o 0,1 bara na każde 10 stopni, więc koła napompowane we wrześniu w styczniu mają sporo za mało. O terminach wymiany, oznaczeniach i cenach piszemy szerzej we wpisie kiedy wymienić opony. Jeśli planujesz zimą wyjazd na narty do Czech lub Austrii, koniecznie przeczytaj przepisy o oponach zimowych za granicą, bo tam za letnie opony w zimie są mandaty.
U nas wymiana i wyważanie 4 kół kosztuje od 80-120 zł na felgach stalowych i od 100-160 zł na aluminiowych. Opony letnie możesz zostawić u nas na przechowanie, więcej o tym na stronie wulkanizacji.
Akumulator - najczęstsza przyczyna porannych telefonów
Akumulator na mrozie traci nawet połowę pojemności, a silnik z gęstym olejem potrzebuje dwa razy więcej prądu do rozruchu. Dlatego akumulator, który latem działał bez zarzutu, w grudniu potrafi nie odpalić auta. Jeśli ma ponad 4 lata albo auto rano kręci wolniej niż zwykle, zrób test przed pierwszym mrozem, nie po.
Co sprawdzić samemu: napięcie na klemach rano, przed odpaleniem. Powinno być 12,6 V. Przy 12,2 V akumulator ma połowę ładunku i na zimę to za mało. Spójrz na klemy, biały nalot oczyść szczotką drucianą i zabezpiecz wazeliną techniczną. Jeśli masz system start-stop i przestał działać, to sterownik uznał, że akumulator jest za słaby. To ostrzeżenie, które przychodzi kilka tygodni przed problemami z rozruchem.
W warsztacie robimy test przewodności, który pokazuje stan zdrowia akumulatora w procentach, i mierzymy napięcie ładowania z alternatora. Przy wymianie w autach ze start-stop konieczny jest akumulator EFB lub AGM i rejestracja nowego w sterowniku. Cały temat rozpisaliśmy we wpisie o akumulatorze zimą.
Płyn chłodniczy - temperatura krzepnięcia
Płyn chłodniczy powinien wytrzymać co najmniej minus 30 stopni, a jego poziom na zimnym silniku powinien być między kreskami min i max. Zamarznięty płyn rozszerza się i potrafi rozsadzić chłodnicę, blok silnika lub pompę wody, a naprawa takich uszkodzeń kosztuje wielokrotnie więcej niż wymiana płynu.
Największy problem robią dolewki wody latem. Jeśli w sezonie dolewałeś do zbiorniczka wodę, bo płyn ubywał, stężenie glikolu spadło i temperatura krzepnięcia poszła w górę. Płyn, który fabrycznie wytrzymywał minus 37 stopni, po kilku dolewkach wody zamarza przy minus 15. Mierzymy to refraktometrem w kilkanaście sekund.
Zwróć też uwagę na kolor i konsystencję. Płyn mętny, rdzawy albo z osadem oznacza, że dawno nie był wymieniany lub ktoś zmieszał dwa niekompatybilne typy. Płyny różnią się technologią dodatków i nie każdy różowy można dolać do każdego różowego. Jeśli poziom płynu regularnie spada, a nie widać wycieku, może to być nieszczelna uszczelka pod głowicą. To temat na diagnostykę i test ciśnieniowy, nie na dolewkę.
Spryskiwacze i wycieraczki
Płyn letni w spryskiwaczach zamarza przy pierwszym mrozie i blokuje pompkę oraz dysze, a lód w zbiorniczku potrafi go rozsadzić. Już w październiku wlej płyn zimowy do minus 20 stopni, a jeśli zbiorniczek jest pełen letniego, zużyj go wcześniej albo wypryskaj.
Wycieraczki po lecie są zwykle do wymiany. Guma stwardniała od słońca i zostawia smugi, które w nocy przy świetle reflektorów z naprzeciwka potrafią całkiem oślepić. Zimą pióra pracują dużo ciężej: ścierają sól, błoto i lód, więc nowe założone jesienią przeżyją do wiosny, a stare nie. Nie odrywaj przymarzniętych piór od szyby siłą i nie włączaj wycieraczek na zamarzniętej szybie, bo urwiesz mechanizm albo spalisz silniczek. Przed mroźną nocą podnieś pióra albo podłóż pod nie kawałek folii.
Sprawdź też dysze spryskiwaczy. Jeśli strumień trafia na dach zamiast na szybę, wyreguluj je igłą. W autach z podgrzewanymi dyszami sprawdź, czy grzanie działa, to jeden z bezpieczników, o których nikt nie pamięta.
Przegląd przed zimą w jednej wizycie
Opony, akumulator, płyny, hamulce, zawieszenie i światła sprawdzamy przy jednej wizycie i mówimy, co trzeba zrobić teraz, a co może poczekać do wiosny. D7 FANCY, ul. Kolejowa 10, Świdnica.
Zadzwoń: 571 466 884Olej i filtry przed zimą
Zima to najgorszy okres dla oleju silnikowego, więc jeśli zbliżasz się do terminu wymiany, zrób ją jesienią, nie wiosną. Zimny rozruch to moment największego zużycia silnika, bo przez pierwsze sekundy olej nie dociera do wszystkich punktów smarowania. Świeży olej o właściwej lepkości zimowej dociera tam szybciej.
Lepkość zimową opisuje pierwsza liczba w oznaczeniu, na przykład 5W w 5W-30. Im niższa, tym olej jest rzadszy na mrozie i tym szybciej płynie po rozruchu. Nie zmieniaj jednak lepkości na własną rękę, bo producent dobrał ją do luzów w silniku. Trzymaj się normy i aprobaty z instrukcji. Dlaczego przy jeździe po mieście warto wymieniać olej częściej, niż każe serwis, wyjaśniamy we wpisie o wymianie oleju wcześniej, niż zaleca producent. Zakres i wycenę znajdziesz na stronie wymiany oleju i przeglądu okresowego.
Przy okazji wymiany oleju wymień filtr powietrza i filtr kabinowy. Zapchany filtr kabinowy zimą oznacza parujące szyby, bo przez filtr przechodzi za mało powietrza, żeby je osuszyć. Jeśli szyby parują mimo nowego filtra, sprawdź wilgotność dywaników, bo przeciekające uszczelki drzwi i zatkane odpływy pod szybą to klasyka.
Hamulce - klocki, tarcze i płyn
Na śliskiej nawierzchni zużyte hamulce są bardziej niebezpieczne niż latem, bo układ ABS i ESP potrzebuje równego, przewidywalnego hamowania na wszystkich kołach. Przed zimą sprawdzamy grubość klocków i tarcz, pracę zacisków oraz wiek płynu hamulcowego, który chłonie wodę i po dwóch latach ma za niską temperaturę wrzenia.
Co możesz zauważyć sam: pisk lub zgrzyt przy hamowaniu, ściąganie auta w jedną stronę, pulsujący pedał, dłuższa droga hamowania. Zimą dochodzi jeszcze jedno: zapieczone prowadnice zacisku. Sól i wilgoć korodują sworznie, klocek przestaje odsuwać się od tarczy, grzeje się i zużywa po jednej stronie. Objaw to gorąca felga po jeździe i zapach spalenizny. Widełki cen, minimalne grubości i częstotliwość wymiany płynu zebraliśmy we wpisie o wymianie klocków i tarcz. Samą usługę opisujemy na stronie wymiany hamulców.
Hamulec ręczny zimą zostawiaj zaciągnięty tylko wtedy, gdy musisz. Po myjni albo jeździe w śniegowej brei linki i szczęki potrafią przymarznąć i rano auto nie ruszy. Na płaskim parkingu zostaw bieg i nie zaciągaj ręcznego.
Zawieszenie i geometria po jesiennych dziurach
Jesień to sezon dziur, które pojawiają się po pierwszych przymrozkach i deszczach, a zima je pogłębia. Zawieszenie, które latem tylko lekko stukało, po kilku uderzeniach w wyrwę potrafi mieć luz w wahaczu lub końcówce drążka. Na śliskiej drodze taki luz to opóźniona i nieprecyzyjna reakcja na kierownicę, czyli dokładnie to, czego zimą nie chcesz.
Co sprawdzamy: amortyzatory, bo zużyte wydłużają drogę hamowania i pogarszają pracę ABS, łączniki stabilizatora, tuleje wahaczy, końcówki drążków, łożyska kół i osłony przegubów, przez które pęknięte wchodzi sól i błoto. Po czym poznać, że coś jest nie tak, opisaliśmy w poradniku o objawach uszkodzonego zawieszenia.
Po każdej wymianie elementów zawieszenia i po mocnym uderzeniu w krawężnik lub dziurę trzeba zrobić geometrię. Złe ustawienie kół zimą oznacza ściąganie auta, nierówne zużycie świeżo założonych zimówek i gorsze prowadzenie na śniegu. Kiedy dokładnie ją robić i ile kosztuje, piszemy we wpisie o geometrii kół. U nas geometria kosztuje od 100-150 zł i najlepiej zrobić ją od razu po zmianie opon na zimowe, bo auto i tak jest na podnośniku. Pełny zakres jest na stronie naprawy zawieszenia.
Oświetlenie - żarówki i ustawienie reflektorów
Zimą jeździsz po ciemku rano i po południu, więc każda przepalona żarówka to realne ryzyko, a źle ustawione reflektory oślepiają innych albo nie oświetlają drogi. Sprawdź wszystkie światła, łącznie z tablicą rejestracyjną, cofania i przeciwmgłowymi, a ustawienie reflektorów skontroluj po każdej wymianie żarówki i przy każdej zmianie obciążenia auta.
Kilka rzeczy, o których kierowcy zapominają. Żarówki halogenowe tracą jasność z wiekiem, więc jeśli jedna się przepaliła, wymień obie, bo druga jest tak samo stara i będzie świecić wyraźnie słabiej od nowej. Zmatowiałe klosze reflektorów potrafią zabrać połowę światła, da się je wypolerować. Jeśli auto ma ręczną regulację wysokości świateł, używaj jej, gdy masz pełen bagażnik, bo podniesiony przód oślepia nadjeżdżających. Jeśli ma automatyczną, a reflektory świecą nisko lub za wysoko, sprawdzimy czujnik poziomowania, bo to częsty błąd w diagnostyce komputerowej.
Światła przeciwmgłowe tylne włączaj tylko we mgle ograniczającej widoczność poniżej 50 metrów. Włączone na mokrej drodze oślepiają jadącego za tobą mocniej niż światła stopu.
Uszczelki, zamki i drobiazgi
Uszczelki drzwi zakonserwuj preparatem silikonowym, żeby nie przymarzały do karoserii, a zamki i zawiasy przedmuchaj i zabezpiecz środkiem wypierającym wilgoć. Przymarznięte drzwi otwierane siłą kończą się urwaną uszczelką, a zamarznięty zamek urwanym kluczykiem.
Do listy drobiazgów dołóż: skrobaczkę i szczotkę w kabinie, nie w bagażniku, bo zamarzniętej klapy nie otworzysz. Odmrażacz do zamków w kieszeni kurtki, nie w aucie. Sprawdź, czy ogrzewanie tylnej szyby działa na całej powierzchni, przerwane ścieżki grzewcze widać jako paski, które nie odmarzają. Jeśli masz auto bez dmuchawy klimatyzacji, parujące szyby pomaga osuszyć worek z żelem krzemionkowym na desce.
DPF w dieslu przy krótkich zimowych trasach
Zima to najgorszy okres dla filtra cząstek stałych, bo zimny silnik, krótkie trasy i częste przerywanie wypalania sprawiają, że sadzy przybywa szybciej, niż filtr jest w stanie ją spalić. Jeśli jeździsz dieslem głównie po Świdnicy, sprawdź zapełnienie filtra przed sezonem, a zimą raz na dwa tygodnie zrób 20-30 minut jazdy poza miastem.
Z naszej okolicy wystarczy wyjazd na Strzegom, Dzierżoniów albo w stronę Wałbrzycha. Jeśli widzisz objawy wypalania, czyli podwyższone obroty na postoju, pracujący wentylator po zgaszeniu i zapach spalenizny, nie gaś auta pod domem, tylko dojedź jeszcze kilkanaście minut. Zimą dochodzi jeszcze jeden winowajca: termostat zawieszony w pozycji otwartej, przez który silnik nie dochodzi do temperatury roboczej i sterownik w ogóle nie zaczyna wypalania. Cały temat, od objawów po czyszczenie i ceny, opisaliśmy we wpisie o zapchanym filtrze DPF.
Zabezpieczenie podwozia przed solą
Sól drogowa to największy wróg karoserii i podwozia, a zimą leży na drogach przez trzy do czterech miesięcy. Przed sezonem sprawdź stan fabrycznego zabezpieczenia podwozia i uzupełnij ubytki, a zimą myj auto, zwłaszcza podwozie i nadkola, przynajmniej raz na dwa tygodnie w dni z dodatnią temperaturą.
Najbardziej narażone miejsca to progi, nadkola, krawędzie błotników, mocowania zawieszenia i przewody hamulcowe. Jeśli zabezpieczenie jest popękane lub odpada płatami, pod spodem zwykle już jest rdza i trzeba ją usunąć przed nałożeniem nowej warstwy. Wtedy to robota na kilka godzin, ale tańsza niż późniejsza naprawa blacharska przerdzewiałych progów. Zwróć też uwagę na stan przewodów hamulcowych, bo skorodowany przewód to usterka, która potrafi ujawnić się w najgorszym momencie.
Wyjazdy w Sudety i do Czech
Jeśli zimą jeździsz na narty w Karkonosze, Góry Sowie czy do czeskich ośrodków, auto musi być przygotowane na więcej niż miejskie zimy. Łańcuchy śniegowe w bagażniku, opony z bieżnikiem minimum 4 mm, pełen zbiornik płynu do spryskiwaczy i akumulator, który odpali po nocy na parkingu przy minus 20 stopniach.
W Czechach od 1 listopada do 31 marca przy śniegu i lodzie opony zimowe są obowiązkowe, a na drogach oznaczonych znakiem z łańcuchami trzeba je mieć w aucie. Łańcuchy kup wcześniej i przymierz na suchym parkingu, nie pierwszy raz na przełęczy w zamieci. Sprawdź w instrukcji auta, czy łańcuchy można zakładać na twój rozmiar opon, bo w części aut z niskim profilem producent tego zabrania ze względu na brak miejsca w nadkolu. Dla aut z napędem na przód łańcuchy zakładasz na przednie koła.
Przed wyjazdem w góry sprawdź też płyn hamulcowy. Na długich zjazdach hamulce grzeją się jak na torze, a stary płyn z wodą potrafi zagotować się i pedał nagle robi się miękki. Jak przygotować hamulce do dużych obciążeń, piszemy w kontekście toru we wpisie o przygotowaniu auta do track day, zasady są te same.
Kiedy przyjechać do nas na przegląd przed zimą
Najlepszy moment to druga połowa października i pierwsza połowa listopada, czyli przy okazji zmiany opon na zimowe. Auto i tak stoi na podnośniku, więc kontrola zawieszenia, hamulców, płynów i podwozia zajmuje kilkanaście minut więcej, a wiesz, z czym wjeżdżasz w zimę.
Co robimy podczas takiej wizyty: wymiana opon z wyważaniem, pomiar temperatury krzepnięcia płynu chłodniczego, test akumulatora i ładowania, oględziny klocków, tarcz i przewodów hamulcowych, kontrola zawieszenia na luzy, sprawdzenie oświetlenia i stanu wycieraczek, odczyt błędów ze sterowników. Dostajesz listę: co trzeba zrobić teraz, co może poczekać do wiosny, a co jest w porządku. Wycenę każdej naprawy podajemy przed rozpoczęciem pracy. Pracujemy pon-pt 8:00-17:00 i w soboty 8:00-13:00. W szczycie wymiany opon lepiej zadzwonić dzień lub dwa wcześniej.
Zmiana opon plus przegląd przed zimą
Umów termin na zimówki, a przy okazji sprawdzimy akumulator, płyny, hamulce i zawieszenie. Powiemy, co trzeba zrobić teraz, a co może poczekać. D7 FANCY, ul. Kolejowa 10, Świdnica.
Zadzwoń: 571 466 884Najczęstsze pytania o przygotowanie auta do zimy
Czy trzeba rozgrzewać silnik na postoju przed jazdą?
Nie. Współczesny silnik najszybciej nagrzewa się podczas spokojnej jazdy, a praca na postoju na zimnym silniku zwiększa zużycie i w dieslu sprzyja zapychaniu DPF. Odpal, odczekaj kilkanaście sekund, aż obroty się ustabilizują, oczyść szyby i jedź spokojnie, bez wysokich obrotów, przez pierwsze kilka kilometrów.
Czy opony całoroczne wystarczą na zimę w Świdnicy?
Na miejskie trasy po odśnieżonych drogach dobre całoroczne opony z symbolem 3PMSF wystarczą. Na wyjazdy w góry i przy dużym śniegu są kompromisem, który czuć w drodze hamowania. Jeśli masz drugi komplet felg i miejsce na opony, dwa dedykowane komplety będą bezpieczniejsze i w sumie nie droższe, bo każdy komplet zużywa się przez pół roku.
Co zrobić, gdy auto nie odpala na mrozie?
Nie kręć rozrusznikiem dłużej niż 10 sekund naraz i rób minutowe przerwy. Wyłącz wszystkie odbiorniki. Jeśli rozrusznik kręci bardzo wolno albo tylko klika, winny jest akumulator, odpal na kable według kolejności opisanej we wpisie o akumulatorze zimą. Jeśli kręci żwawo, ale nie zapala, problem jest po stronie paliwa lub zapłonu i próby na kable nic nie dadzą. W dieslu zimą może to być zżelowany olej napędowy albo zużyte świece żarowe. Wtedy zadzwoń do nas.
Czy zimą warto jeździć z pełnym bakiem?
Warto trzymać co najmniej pół baku. W pustym zbiorniku skrapla się para wodna, która zimą zamarza w przewodach paliwowych, a w dieslu sprzyja rozwojowi bakterii. Pełen bak to też rezerwa, gdy utkniesz w korku na zasypanej drodze z włączonym ogrzewaniem.