To jedno z tych pytań, przy których każda ze stron ma swoje racje. I każda może mieć przy tym rację. Producent wpisuje w instrukcji 30 000 km albo dwa lata. Właściciel zaglądający na fora właścicielskie i grupy BMW wymienia co 10 000 km i nie jest z tego powodu nieszczęśliwy.
Postaramy się wyjaśnić skąd biorą się te rozbieżności, w jakich sytuacjach wcześniejsza wymiana ma sens, a w jakich to po prostu wydawanie pieniędzy na nic. I dlaczego kwestia oleju wcale nie kończy się na interwale wymiany. Równie istotne jest to, co konkretnie lejesz do silnika.
Skąd się biorą długie interwały wymiany oleju?
BMW przez lata szczyciło się systemem LongLife Service, czyli ideą, że nowoczesny syntetyk w nowoczesnym silniku wytrzyma nawet 30 000 kilometrów lub dwa lata. To było jednym z argumentów sprzedażowych: "kupujesz auto premium i nie musisz go serwisować co chwilę."
Problem w tym, że w 2013 roku BMW cicho wysłało do właścicieli pismo, w którym skróciło zalecany interwał wymiany oleju z 15 000 do 10 000 mil (około 24 do 16 tysięcy kilometrów) dla rynku północnoamerykańskiego. Bez wyjaśnienia dlaczego poprzedni interwał był zbyt długi. Bez słowa o tym co stało się z silnikami, które przez lata pracowały na starym harmonogramie.
Technik serwisowy BMW z wieloletnim stażem opisuje to tak: mechanicy serwisowi regularnie widywali VANOS-y z problemami przy autach, które obserwowały interwały zgodne z zaleceniami producenta. Logika systemu CBS (Condition Based Service), który sam w sobie jest rozsądny, monitoruje temperaturę, obciążenie silnika i styl jazdy. Ale wyznaczone przez niego interwały w praktyce często wychodziły zbyt długie jak na realia europejskiego użytkowania.
Dlaczego interwały wymiany oleju są tak długie?
Odpowiedź jest wielowymiarowa i nie ma jednego złego aktora w tej historii.
Po pierwsze, producenci muszą spełniać regulacje środowiskowe. Dłuższy interwał wymiany to mniej oleju wylewającego się na rynek, a to mniejszy ślad środowiskowy na papierze. W Europie jest to od lat element nacisku regulacyjnego.
Po drugie, komfort właściciela i koszty użytkowania. Auto serwisowane rzadziej to niższe koszty eksploatacji na papierze, a to lepsze wyniki w rankingach Total Cost of Ownership, które wpływają na decyzje zakupowe w flotach i przy leasingu.
Po trzecie, testem dla interwału jest często okres gwarancji, a nie to co dzieje się z silnikiem przy 150 000 km. Producent projektuje interwał tak, żeby silnik wytrzymał bez problemów przez okres gwarancyjny. Co dzieje się potem, jest już w dużej mierze problemem właściciela.
Żaden z tych powodów nie jest złośliwością producenta wobec klienta. Ale razem tworzą sytuację, w której interwał wymiany oleju zapisany w instrukcji jest kompromisem między ochroną silnika, kosztami użytkowania, regulacjami środowiskowymi i marketingiem.
Kiedy warto wymieniać olej wcześniej?
Odpowiedź zależy od trybu użytkowania bardziej niż od marki auta.
Krótkie trasy i zimne starty
Silnik spalinowy jest najbardziej ekstremalnie eksploatowany w pierwszych minutach pracy, zanim osiągnie temperaturę roboczą. Olej nie ma jeszcze odpowiedniej lepkości, pary wodne z kondensacji nie zdążyły odparować, paliwo dilutuje olej przy rozruchu. Jeśli auto robi głównie krótkie trasy (kilka kilometrów do pracy i z powrotem, cotygodniowe zakupy) to nigdy nie daje silnikowi czasu na "wypocenie się" tych zanieczyszczeń.
Producenci zazwyczaj rozróżniają między jazdą "normalną" a "ciężkimi warunkami" (severe service), do których zalicza się właśnie częste zimne starty i krótkie trasy. Przy ciężkich warunkach zalecany interwał jest skrócony, ale to małym drukiem w instrukcji, którego mało kto czyta.
Turbodoładowanie i wysokie temperatury oleju
Turbosprężarka jest chłodzona olejem i może osiągać wewnętrznie temperatury powyżej 1000°C przy łopatkach. Olej cyrkulujący przez turbo jest wystawiony na ekstremalny stres termiczny. Przy silnikach turbodoładowanych (a to dziś większość nowych aut) olej starzeje się znacznie szybciej niż w jednostkach wolnossących tego samego rocznika.
Dlatego właściciele sportowych turbodoładowanych aut (BMW M, Audi RS, Porsche) wymieniają olej przy 8–10 000 km niezależnie od tego co mówi system serwisowy. To nie jest przesada. To logika: koszt wymiany oleju co 10 tys. km przy użyciu dobrego syntetyku to ułamek kosztu naprawy turbiny lub remontu silnika.
Jazda torowa
Jeden dzień na torze obciąża olej silnikowy mocniej niż kilka tysięcy kilometrów normalnej jazdy. Temperatury oleju skaczą, obciążenia są ciągłe, czas w wysokich obrotach wielokrotnie dłuższy niż przy drodze publicznej. Przy autach jeżdżących regularnie na tory olej wymieniamy po każdym sezonie torowym, niezależnie od przebiegu.
Masz pytanie o olej do swojego auta?
Powiemy jaką lepkość i jaką specyfikację zastosować w Twoim silniku. D7 FANCY, ul. Kolejowa 10, Świdnica.
Zadzwoń: 571 466 884Specyfikacja oleju. To ważniejsze niż interwał
Interwał wymiany jest ważny. Ale równie ważna, czasem ważniejsza, jest kwestia tego co konkretnie trafia do silnika. I tu zaczyna się dużo ciekawsza rozmowa.
GR Yaris i ciche pominięcie GF-6A
Toyota GR Yaris z silnikiem G16E-GTS to jeden z najbardziej interesujących małolitrażowych silników ostatnich lat: 1,6 litra, trzy cylindry, 261 KM w standardzie. Silnik turbodoładowany z bezpośrednim wtryskiem paliwa, a to oznacza, że jest szczególnie narażony na zjawisko LSPI (Low Speed Pre-Ignition), czyli samozapłon mieszanki w nieodpowiednim momencie, który potrafi dosłownie roztrzaskać tłok.
Toyota zaprojektowała ten silnik pod konkretną specyfikację oleju: API SP z certyfikatem ILSAC GF-6A. Na korku wlewu oleju widnieje to wyraźnie. GF-6A w odróżnieniu od poprzedniego standardu GF-5 zawiera specjalny pakiet dodatków chroniących właśnie przed LSPI.
Problem w tym, że w Europie serwisy ASO Toyoty nie mają w swoim systemie zamówieniowym oleju spełniającego GF-6A. Europejska dystrybucja części i płynów Toyoty po prostu nie przewiduje tego standardu w ofercie dla serwisów. W efekcie do GR Yarisa leje się olej spełniający tylko starszą specyfikację GF-5, bo to jedyne co serwis jest w stanie zamówić oficjalnym kanałem.
Właściciele GR Yarisa z Japonii, Australii i Malezji zmieniają olej znacznie częściej niż zalecane przez europejskie sieci 10 000 km czy rok. Tamtejsze serwisy rekomendują wymianę co 5–6 tysięcy kilometrów. I używają właściwego oleju spełniającego GF-6A, bo miejscowe sieci doskonale znają wymagania tego silnika.
Dlatego coraz więcej właścicieli GR Yarisa w Polsce i Europie przynosi własny olej do serwisu i prosi o jego wymianę. Najczęściej są to: Millers EE Performance 0W-20 (GF-6A, API SP), Ravenol DFE 0W-20 (GF-6A), Fuchs Titan GT1 Flex 5 0W-20 czy Motul 8100 Eco-nergy 0W-20.
Jeśli masz GR Yarisa, sprawdź dokładnie co wlewa Twój serwis. Oleju GF-5 nie ma na korku wlewu i nie ma w zaleceniu producenta dla tego silnika.
BMW M5 F90 i pułapka 0W-30
Tu przechodzimy do drugiej strony medalu: co się dzieje kiedy właściciel sam decyduje jaki olej lać, i decyduje źle.
BMW M5 F90 z silnikiem S63 (4,4 l V8 biturbo, 600+ KM w Competition) to jeden z najbardziej wymagających silników w segmencie samochodów sportowych. Turbosprężarki zamontowane są w "hot vee", między bankami cylindrów, czyli w najgorętszym miejscu silnika. Przy intensywnej jeździe temperatury oleju potrafią skoczyć znacząco powyżej 130°C.
Silnik S63 wymaga oleju z homologacją BMW Longlife-01 (LL-01), w lepkości 0W-30 lub 5W-30. Ewentualnie 5W-40 LL-01 przy intensywnym użytkowaniu lub jeździe torowej. To nie jest sugestia. To wymaganie wynikające z konstrukcji silnika, ciasnych luzów łożysk, wymagań układu VANOS i warunków smarowania turbosprężarek.
Problem pojawia się kiedy właściciel trafia na forum, widzi "0W-30" przy BMW M5 i kupuje pierwszy lepszy olej 0W-30 z półki, który nie ma homologacji LL-01. Taki olej może w zupełności wyglądać identycznie na etykiecie, kosztować tyle samo, a mieć zupełnie inny pakiet dodatków, inne właściwości przy wysokiej temperaturze roboczej i inne parametry HTHS (High Temperature High Shear, czyli lepkość oleju w warunkach ekstremalnych).
Efekty bywają poważne. Silnik S63 jest znany z tendencji do podwyższonego zużycia oleju i wrażliwości na panewki. Praca na oleju o złych parametrach przy silniku, który regularnie osiąga wysokie temperatury, może przyspieszyć zużycie łożysk i prowadzić do poważnej awarii. I owszem, zdarza się to przy stosunkowo niedużych przebiegach.
Oleje które faktycznie spełniają wymagania S63 i są przy tym chętnie stosowane przez zaangażowanych właścicieli to między innymi: Castrol Edge Titanium LL01 0W-30, Motul 8100 X-cess 5W-40 (LL-01), Fuchs Titan GT1 Pro C3 5W-30, Ravenol VST SAE 5W-40. Każdy z tych olejów ma konkretną homologację BMW LL-01. I to jest to czego szukasz, nie sama lepkość.
Dlaczego ludzie przynoszą własny olej do serwisu
To zjawisko stało się na tyle powszechne, że warto je wyjaśnić. Właściciel kupuje 5 litrów Motul 8100 X-clean+ w sklepie motoryzacyjnym i prosi serwis o wymianę. Nie dlatego że nie ufa mechanikowi. Dlatego że dokładnie wie co trafi do jego silnika.
Przy droższych i bardziej wymagających silnikach ta logika jest jak najbardziej rozsądna. Szczególnie jeśli właściciel już dobrze poznał swoje auto, wie jakie obciążenia mu zadaje i chce konkretnego oleju o konkretnych parametrach.
W D7 FANCY nie ma z tym żadnego problemu. Wymieniamy olej dostarczony przez klienta. Jedyne co zaznaczamy: jeśli przynoszysz własny olej, upewnij się że spełnia specyfikację Twojego silnika. Pomocy w identyfikacji właściwej specyfikacji chętnie udzielimy, zadzwoń przed wizytą.
Praktyczne wnioski. Co z tym zrobić
Nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich aut i wszystkich kierowców. Ale są pewne zasady, które w praktyce działają:
- Jeśli jeździsz głównie po mieście i krótko - wymień olej wcześniej niż sugeruje CBS/komunikat serwisowy. Przy typowym silniku turbodoładowanym i miejskiej eksploatacji 10 000 km lub rok to rozsądna granica. Przy silnikach M lub RS to 8 000 km lub po sezonie torowym.
- Jeśli robisz głównie trasy - producenckie interwały dla dobrych syntetyków są przy takiej eksploatacji dużo sensowniejsze. Silnik się nagrzewa, olej pracuje w optymalnym zakresie temperatur.
- Zawsze sprawdź specyfikację, nie tylko lepkość. 0W-30 to lepkość. BMW LL-01, ACEA C3, API SP, ILSAC GF-6A to specyfikacje. Silnik potrzebuje konkretnej specyfikacji, nie tylko liczby z etykiety.
- Jeśli nie wiesz co wylewa Twój serwis - zapytaj. Każdy porządny serwis powie Ci markę, nazwę i specyfikację oleju który trafi do Twojego silnika. Jeśli usłyszysz "olej syntetyczny do Toyoty/BMW" bez dalszych szczegółów, dopytaj.
Wymiana oleju w D7 FANCY
Używamy oleju zgodnego ze specyfikacją Twojego silnika i mówimy wprost co i dlaczego leje się do Twojego auta. Możesz też przynieść własny olej. Zadzwoń i umów termin.
Zadzwoń: 571 466 884